Mieć przed oczami cel

- Najważniejsze w początkach biznesu to spróbować napisać biznes plan i wyznaczyć sobie małe cele firmy, tak aby powoli je osiągać – radzi Urszula Koszczuk właścicielka Pracowni Dietetycznej WANILIA s.c.

Czym zajmuje się Pani firma?

Oferuje usługi z zakresu dietetyki. Szczegółowy opis usług znajduje się na stronie: www.pracowniadietetyczna.pl

Skąd pomysł na taką działalność?

Podczas studiów w ramach działalności koła naukowego zauważyliśmy (ja i mój wspólnik), że, pomimo coraz większego zapotrzebowania na usługi dietetyczne wśród osób cierpiących na różne choroby lub borykających się z problemem nadmiernej masy ciała, ciągle brakuje na rynku specjalistów, którzy kładliby nacisk na edukację i pełną zmianę nawyków żywieniowych. Zamiast tego najczęściej oferowane są gotowe rozwiązania o tymczasowej skuteczności. Będąc jednymi z pierwszych w Polsce dietetykami klinicznymi z tytułem magistra i mając za sobą wiele praktyk oraz doświadczenie zawodowe, postanowiliśmy wyróżnić się zakładając własną firmę o zróżnicowanym podejściu do dietetyki poprzez usługi ułatwiające zmiany nawyków żywieniowych takie, jak: warsztaty wspólnego gotowania czy zakupy z dietetykiem.

Od czego zaczęła się Pani przygoda z biznesem? Jak wyglądały początki działalności?

Usłyszeliśmy o Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości i tam uzyskaliśmy wiele informacji nt. zakładania własnej działalności. Chcieliśmy jednak być bardziej samodzielną firmą i dlatego zdecydowaliśmy się założyć spółkę cywilną. Początki były ciężkie, szczególnie dla dwóch osób, które doskonale wiedziały, jak ma wyglądać produkt końcowy jakim jest nasza firma, ale nie mających pojęcia o wszystkich formalnościach i przystankach na drodze do celu. Metodą zadawania jak najwięcej pytań zaprzyjaźnionym przedsiębiorcom i pracownikom różnych urzędów oraz przesiadując godzinami nad informatorami dotyczącymi własnej działalności, udało się załatwić formalności. Nie było to bardzo skomplikowane, choć jednak zajęły sporo czasu, głównie w formie oczekiwania na odpowiedzi z różnych urzędów.

Co było dla Pani największym zaskoczeniem/trudnością w momencie startu firmy?

Przyswojenie wiedzy nt. Tego, jak prowadzić księgowość, rozliczać się z Urzędem Skarbowym czy sformułować treść umowy współpracy. Nigdy wcześniej nie mieliśmy z tym do czynienia i nagle okazało się, że musimy o wiele więcej czasu poświęcać na takie papierkowe sprawy niż się spodziewaliśmy. Chcielibyśmy również skorzystać ze wsparcia oferowanego młodym przedsiębiorcom przez różne instytucje Unii Europejskiej, jednak okazało się, że uzyskanie konkretnej użytecznej informacji na ten temat jest praktycznie niemożliwe. Portale internetowe i informatory instytucji zajmujących się funduszami unijnymi chwalą się tym, co oferują, ale z powodu bardzo szczegółowej specjalizacji każdy twierdził, że akurat w naszym przypadku to powinniśmy się zwrócić do kogoś innego.

Czy polskie prawodawstwo ułatwia działanie ludziom przedsiębiorczym?

Nie do końca. Samo założenie działalności jest czasochłonne i wymaga przyswojenia wielu informacji na temat każdego urzędu i jego wymagań. Poza tym prowadzenie własnej księgowości jest dosyć trudne a prawo cały czas się zmienia, więc aby sobie z tym poradzić najlepiej jest zlecać usługę specjalistom z biura rachunkowego. To jest dodatkowo płatne i obciążające dla początkujących firm.

Co uważa Pani za największy sukces zawodowy i największą porażkę?

Sukces: Po długim poszukiwaniu udało się nawiązać współpracę z psychologiem zajmującym się psychologią zdrowia, mającym bardzo podobne do nas postrzeganie dietetyki i skutecznej pracy nad zmianą nawyków żywieniowych.
Porażka: W trakcie kończenia formalności związanych z zakładaniem działalności musieliśmy zwolnić księgową i zmienić biuro rachunkowe. Było to nowe i nieprzyjemne doświadczenie, jednak nauczyło nas, jak ważne jest to by ciągle mieć przed oczami swój cel i pokonując wszelkie trudności uparcie dążyć do niego.

Jakie problemy spotyka Pani w codziennej działalności biznesowej?

Największym problemem ciągle są formalności i papierkowe sprawy, których trzeba pilnować. Jednak wiemy, że z czasem oswoimy się ze wszelkimi procedurami i staną się naturalną częścią naszej działalności a nie uciążliwym niechcianym dodatkiem

Czy czuje się Pani spełniona zawodowo, czy może stawia Pani przed sobą kolejne cele biznesowe?

Dopiero zaczynamy się spełniać zawodowo, jednak przed nami wiele dalszych celów biznesowych, jak np. nawiązanie współpracy ze specjalistami z różnych dziedzin, psychologami, instruktorami fitnessu, szefami kuchni, itd. w celu poszerzenia i dalszego uskutecznienia naszego podejścia do dietetyki. Pomysłów mamy wiele, a po realizacji każdego pojawiają się następne, dlatego wiemy, że czeka nas dużo pasjonującej pracy.

Gdyby udało się Pani pozyskać finansowanie, w jakim kierunku rozwinęłaby Pani firmę?

Rozwinęlibyśmy pomysł warsztatów np. wspólnego gotowania (m.in. z dziećmi), wydalibyśmy książki, poradniki oraz podjęlibyśmy współpracę z instytutem badawczym.

Co poradziłaby Pani kobietom, które dopiero rozpoczynają karierę w biznesie?

Spróbować napisać wcześniej biznes plan i wyznaczyć sobie małe cele firmy, tak aby powoli je osiągać.

Rozmawiała Anna Włudarczyk

Komentarze (1)

Mariusz
2009-10-14 22:24:13

To jest dojrzałe patrzenie na swój biznes. Nowatorskie działania i dążenie do celu Samych sukcesów

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka