NewConnect atrakcyjny, ale drogi

Arkadiusz Kuich

Veno SA

Veno debiutowała na NewConnect 7 lutego 2008 roku. Środki z emisji akcji pozwoliły spółce pozyskać kapitał na inwestycje inwestowanie w spółki prowadzące sprzedaż przez Internet artykułów do tuningu samochodów oraz motocykli. O tym, jak wyglądała droga spółki na parkiet giełdowy opowiada Arkadiusz Kuich, prezes firmy Veno.


Dlaczego uznali Państwo emisję NewConnect za najlepszą formę finansowania? Czy nie obawiali się Państwo utraty kontroli nad Spółką?

NewConnect jest rynkiem dla młodych spółek i daje możliwość pozyskania stosunkowo dużych kwot na dalszy rozwój. Rzeczywiście, kwestia utraty kontroli jest istotna w przypadku upubliczniania spółki, jednak jest to element całego procesu pozyskiwania kapitału i trzeba go od początku kalkulować. Jeśli ktoś jest ze swoją firmą zbyt mocno związany i nie chce się podzielić udziałami, to NewConnect nie jest dla niego. Pamiętajmy jednak, że kontrolę nad spółką  można utrzymać nie posiadając 100 procent kapitału. Poza tym w większości przypadków nowi akcjonariusze są inwestorami finansowymi, a nie branżowymi, więc nie zależy im na przejmowaniu kontroli, ale na rozwoju spółki, w którą inwestują swoje pieniądze.

Na jaki cel poszukiwali Państwo kapitału?

Veno jest firmą inwestycyjną. Działalność spółki polega na inwestowaniu przede wszystkim w podmioty aktywne na rynku motoryzacyjnym, a także w spółki wykorzystujące Internet do sprzedaży swoich produktów lub usług. Pozyskany kapitał został m.in. przeznaczony na cztery główne inwestycje:

  • Veno Automotive, której przedmiotem działalności jest produkcja limitowanych serii samochodów sportowych, a także limitowanych serii samochodów o wysokich osiągach napędzanych alternatywnymi źródłami energii, takimi jak prąd elektryczny czy ogniwa paliwowe).

  • Carbon Design (notowana na NewConnect), której działalność polega na zastosowaniu najnowocześniejszych technologii kompozytowych bazujących na włóknach węglowych, aramidowych i bazaltowych do produkcji rowerów poziomych i pojazdów napędzanych siłą mięśni ludzkich lub silnikami elektrycznymi, a także projektuje i produkuje m.in. karbonowe elementy i nadwozia do samochodów wyczynowych, elementy stylizacyjne do samochodów osobowych, a także do ekskluzywnych łodzi.

  • AutoGroup, której strategia rozwoju zakłada nabywanie udziałów producentów unikatowych samochodów, innowacyjnych rozwiązań technologicznych oraz alternatywnych systemów napędowych. Spółka koncentruje się również na projektach związanych ze sportem motorowym. Jest też właścicielem marki Stealth - ikony brytyjskiej technologii torowej, spółki zajmującej się produkcją samochodów wyścigowych oraz aut supersportowych.

  • Oponix, która zajmuje się internetową sprzedażą opon i felg oraz całej pozostałej gamy artykułów motoryzacyjnych.

Ile czasu zajęła Państwu droga od momentu podjęcia decyzji do debiutu giełdowego?

Mimo, że proces wejścia na NewConnect jest z założenia prostszy i krótszy niż na GPW, to w naszym przypadku od podjęcia decyzji w sierpniu 2007 do dnia debiutu w lutym 2008 minęło około 6 miesięcy. Praca, jaka jest do wykonania przez zarząd jest bardzo duża, więc w spółce, która na co dzień prowadzi działalność operacyjną proces ten może zająć jeszcze więcej czasu.

Czy po emisji udało się Państwu zrealizować plany inwestycyjne?

Tak. Veno stała się na tyle znana, że zaczęły się pojawiać kolejne projekty inwestycyjne, co spowodowało konieczność przeprowadzeni emisji z prawem poboru. Realizacja tego projektu również zajęła około pół roku.

Czy obowiązki wynikające z notowania na NewConnect są dla Państwa uciążliwe?

Nie są uciążliwe, aczkolwiek trzeba o nich pamiętać. Owocuje tutaj bliska współpraca z autoryzowanym doradcą, który jest bardzo przydatny szczególnie w pierwszych miesiącach obecności na NewConnect.

Czy mogą Państwo polecić rynek giełdowy innym firmom z sektora MSP?

Jest to o tyle otwarte pytanie, że trudno na nie jednoznacznie odpowiedzieć. Z jednej strony rynek NewConnect jest atrakcyjny ze względu na możliwość pozyskania kapitału. Z drugiej strony są koszty związane z pozyskaniem tego kapitału na poziomie sięgającym 100 tysięcy złotych, jak również koszty obsługi miesięcznej już po debiucie, wynoszące co najmniej kilka tysięcy złotych. Do tego dochodzą raporty okresowe i audyty, za które trzeba także płacić. I kolejny aspekt, to fakt, iż spółka notowana musi być przejrzysta dla inwestorów, ale przez to jest też przejrzysta dla konkurencji, gdyż wszelkie raporty bieżące i okresowe są dostępne do wiadomości publicznej.

Myślę, że dobrą radą dla właścicieli firm rozważających debiut na NewConnect jest bardzo dokładne zapoznanie się z obowiązkami, jakie się wiążą z byciem spółką notowaną, przeprowadzenie serii spotkań z podmiotami, które miałyby uczestniczyć w całym procesie, aby na samym końcu rozważyć wszelkie "za" i "przeciw", i dopiero wtedy podjąć decyzję. Dzięki temu, iż Veno wprowadziła już jedną swoją spółkę zależną na NewConnect, a także mamy podobne plany pod kątem kolejnych podmiotów, jesteśmy otwarci na pytania od spółek, które oczekiwałyby pomocy w tym temacie.

Rozmawiała Katarzyna Łysek

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka