Postawić na zespół

Jacek Tomaszewski

Fundacja Bankowa im. Leopolda Kronenberga

Firma MASTER TELECOM jest laureatem konkursu „Mikroprzedsiębiorca Roku 2009”, który organizowany jest przez Fundację Kronenberga przy Citi Handlowy.

- Odnoszę wrażenie, że wystartowanie naszej własnej firmy odbyło się we właściwym momencie pod względem zebranych doświadczeń i kompetencji zawodowych, ale i dojrzałości oraz sprzyjającej sytuacji życiowej. To była dobra decyzja podjęta w odpowiednim momencie, w gronie dobrze dobranych ludzi – mówi Jacek Tomaszewski z firmy MASTER TELECOM.

Czym zajmuje się Pana firma?

Firma MASTER TELECOM projektuje, wdraża i nadzoruje systemy telekomunikacyjne dla firm, operatorów sieci i dostawców usług. Spółka opracowuje innowacyjne rozwiązania wykorzystywane w telekomunikacji, komunikacji internetowej, edukacji i e-marketingu. Specjalizujemy się w  systemach, które polepszają jakość komunikacji międzyludzkiej w sensie technicznym jak i merytorycznym. Jesteśmy producentem zintegrowanego oprogramowania dla Call / Contact Center - QSMaster, które oprócz funkcji centrali telefonicznej monitoruje i raportuje jakość, skuteczność oraz wydajność, koszty i zyski prowadzonej komunikacji. Firma popularyzuje nowoczesne technologie komunikacyjne IP oraz organizuje szkolenia i kursy dla użytkowników oraz administratorów systemów w ramach projektu TELEAKADEMIA.PL. Jesteśmy partnerem Pomorskiego Parku Naukowo-Technologicznego w Gdyni. Spółka posiada status partnera Cisco Certified Select.

Skąd pomysł na taką działalność?

Pomysł na tworzenie systemów, które polepszają jakość i wydajność komunikacji, narodził się ze zwykłych, codziennych doświadczeń w kontaktach z różnymi firmami, które zwykle nie przywiązują wagi do tak istotnego aspektu działalności, jakim jest na przykład rozmowa telefoniczna. A jest to często jedyna, najprostsza i najszybsza forma komunikacji z warsztatem, zakładem usługowym czy sklepem. Dlaczego tylko największe i najbogatsze firmy miałby mieć monopol na sprawną i profesjonalną obsługę telefoniczną? Nasza firma ma za zadanie dostarczyć małemu i średniemu przedsiębiorcy kompletne rozwiązanie dające mu przewagę konkurencyjną, zyski w postaci skutecznej (tele)sprzedaży i lojalności klientów a to wszystko za rozsądną cenę.

Wykorzystując technologię IP koncentrujemy się na udoskonalaniu komunikacji człowieka z człowiekiem, tak by oprócz przekazu kompetentnej informacji następowało również naturalne, pozytywne oddziaływanie emocjonalne i efektywne biznesowo dostosowanie się dostawców do potrzeb odbiorców.

Od czego zaczęła się przygoda z biznesem?

Rozpoczęliśmy swoją działalność w 2003 roku i od początku postawilismy sobie za cel dostarczanie klientom - firmom rozwiązań teleinformatycznych, które mają bezpośredni wpływ na ich rozwój biznesowy, zwiększanie zasięgu i doskonalenie jakości kontaktów z klientami. Do 2007 roku firma prowadziła głównie prace badawczo - rozwojowe, rozpoznając i testując najróżniejsze technologie oraz prowadząc drobne prace wdrożeniowe i instalacyjne. Od 2007 mając już mocne podstawy kompetencyjne i technologiczne oraz jasno określony kierunek rozwoju, dwuosobowy zespół przystąpił do realizacji swoich planów. Pozyskanie dwóch kolejnych specjalistów do zespołu oraz przeniesienie siedziby do Pomorskiego Parku Naukowo - Technologicznego stały się   początkiem rozwoju produktowego, rozszerzania bazy klientów oraz pracy nad wiarygodnością marki.

Czy polskie prawodawstwo ułatwia działanie ludziom przedsiębiorczym?

Powołując firmę zastaliśmy obowiązujące prawo i przepisy w konkretnej formie, do której staramy się dostosować. Z moich doświadczeń ułatwienia oceniam raczej w zakresie przychylności lokalnych władz, samorządu i lokalnych urzędów. To często ich inicjatywa i przychylność, w ramach obowiązującego systemu i dostępnych możliwości, stworzyły nam warunki i dały szanse na  rozwój jako początkujących przedsiębiorców.

Co uważa Pan za największy sukces zawodowy i największą porażkę?

Odnoszę wrażenie, że wystartowanie naszej własnej firmy odbyło się we właściwym momencie pod względem zebranych doświadczeń i kompetencji zawodowych, ale i dojrzałości oraz sprzyjającej sytuacji życiowej. To była dobra decyzja podjęta w odpowiednim momencie, w gronie dobrze dobranych ludzi. Z drugiej strony wysiłek i czas włożony we własną firmę mocno odbija się na innych sferach na przykład na życiu rodzinnym.

Jakie problemy spotyka Pan w codziennej działalności biznesowej?

Pomimo, że nasza firma już parokrotnie wygrała walkę o klientów z dostawcami rozwiązań telekomunikacyjnych światowych marek, jak Siemens, Alcatel czy Avaya, cały czas spotykamy się z nieufnością w stosunku do rozwiązań krajowych producentów IT. Zmusza to do dużych kompromisów cenowych, nie zawsze dających oczekiwane zyski. Staramy się pozyskiwać nowych klientów dzięki bazie referencyjnej oraz obecności na krajowych targach, konferencjach i konkursach. Wyróżnienie, które otrzymaliśmy w tegorocznej edycji konkursu "Mikroprzedsiębiorca Roku 2009" Fundacji Kronenberga,stanowi kolejny etap w budowaniu naszej strategii rozwoju oraz kolejny argument przyciągający uwagę naszych potencjalnych klientów.

Czy firma planuje już kolejne cele biznesowe?

Założenie, że aktualna firma będzie naszym jedynym przedsięwzięciem jest tak samo mylne jak zakładanie, że na pracy etatowej w jednym przedsiębiorstwie doczekamy do emerytury. Myślę, że im bardziej pewnie i swobodnie poczujemy się we własnym biznesie, tym szybciej zaczniemy szerzej myśleć o kolejnych przedsięwzięciach, nawiązywać strategiczne sojusze, czy też otwierać się na nowe obszary czy branże.

Gdyby udało się Panu pozyskać finansowanie, w jakim kierunku rozwinąłby Pan firmę?

Poświęciliśmy dużo czasu i energii żeby rozpoznać i przeanalizować różne możliwości i scenariusze pozyskania zewnętrznego finansowania. W początkowej fazie rozwoju firmy startującej od podstaw, trudno jest znaleźć formułę finansowania zgodną z rzeczywistymi potrzebami, nie narażając się jednocześnie na wysokie ryzyko lub utratę kontroli nad własnym przedsięwzięciem. Teraz, kiedy nie tylko osiągnęliśmy stabilność, ale i nasz wzrost jest przewidywalny, możemy śmiało myśleć o pozyskaniu finansowania w kategoriach rozwoju a nie przetrwania. Mamy szereg innowacyjnych pomysłów w zakresie optymalizacji procesów komunikacyjnych i biznesowych, ich analityki i predykcji, których algorytmy planujemy opracować i badać przy wsparciu lokalnych ośrodków naukowych. Stąd nasze zainteresowanie skupiamy teraz na programach finansujących transfer wiedzy i wzmocnieniu powiązań środowiska akademickiego z przedsiębiorstwami.

Czy na koniec możemy prosić o kilka cennych rad dla początkujących przedsiębiorców?

Jak w większości przedsięwzięć - początki własnej firmy nie są łatwe. Trzeba się liczyć ze sporym obciążeniem, zaangażowaniem i stresem związanym z potrzebą szybkiego wypracowania własnych procedur, marki, bazy klientów. Stawiając pierwsze kroki w biznesie warto więc pomyśleć o ludziach, którzy chcą i mogą w tym pomóc a jednocześnie mają te same plany rozwojowe. Jednoosobowa działalność gospodarcza wprawdzie jest stosunkowo łatwa w formalnej rejestracji, ale powołanie spółki ma szereg zalet, które warto brać pod uwagę mając na celu powodzenie przedsięwzięcia. My postawiliśmy na zespół. Dzięki zaangażowaniu wszystkich współwłaścicieli tempo rozwoju firmy rośnie znacznie szybciej. Podział kompetencji pozwala na pełne zaangażowanie jednocześnie w każdym obszarze działalności. Indywidualne predyspozycje i talenty uzupełniają się, a kontakty biznesowe są nawiązywane wielokierunkowo. Nawet z chwilowych tarć różnych punktów widzenia, co w takiej formule jest normalne, warto czerpać pozytywne i optymalne rozwiązania, bo "co dwie głowy, to nie jedna".

Rozmawiała Anna Włudarczyk

www.kronenberg.org.pl

 

 

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka