Uwierzyć w siebie

Karolina Andrian

New Business Manager

Femmeritum Sp.z.o.o.

- Kobietom nie jest łatwo w biznesie. Jeśli jesteś przedsiębiorcą, to nie przysługuje ci ani urlop zdrowotny, ani urlop macierzyński. O ile przedsiębiorca raczej rzadko choruje, o tyle po urodzeniu dziecka każda matka chciałaby nim się opiekować przez jakiś czas sama. Kiedy jestem w domu nie mogę pracować – muszę zatrudnić osobę, która mnie zastąpi w pracy. Nie mam pomocy od Państwa/ZUS-u , a firma musi być prowadzona – mówi Karolina Andrian – partner w firmie Femmeritum, która zajmuje się doradztwem z zakresu równowagi praca zawodowa – rodzina.

Czym zajmuje się Pani firma?

Firma zajmuje się wspieraniem firm w tworzeniu i realizacji strategii równowaga praca-rodzina. Drugim profilem firmy jest praca z dziećmi i rodzicami za pomocą warsztatów, wyjazdów wakacyjnych, zajęć kreatywnych i innych. Pierwszy obszar to propozycja dla klienta korporacyjnego, drugi dla klientów indywidualnych.

Skąd pomysł na taką działalność?

Z własnych doświadczeń bycia młodą mamą, która chce pracować zawodowo. Na pewno bycie rodzicem aktywnym zawodowo jest znacznie trudniejsze dla kobiety niż mężczyzny. Dla mężczyzny jest to dodatkowy atut, dla kobiety raczej dotykowa trudność i obowiązki. Tworząc naszą firmę chciałyśmy, aby inne firmy dostrzegły ten fakt i wspierały kobiety w łączeniu tych dwóch bardzo ważnych obszarów. Pomysł zrodził się w czasie, kiedy firmy bardzo zabiegały o pracowników oraz poszukiwały rozwiązań, które pomogą zrealizować ten cel. Obecnie sytuacja się trochę zmieniła, chociaż wciąż jest to bardzo ważny obszar dla wielu firm. Trend równowagi praca-życie odgrywa coraz większe znaczenie w życiu ludzi: dla jednych "życie" znaczy rodzina, dla drugich hobby. Chodzi jednak o to samo - to znaczy, aby firma/pracodawca zostawiał swoim pracownikom miejsce/czas na życie poza pracą zawodową. Coraz więcej pracodawców to rozumie i zdaje sobie sprawę, że osiągnięcie takiej równowagi pozytywnie wpływa na wydajność i zaangażowanie pracowników.

Od czego zaczęła się Pani przygoda z biznesem?

Nie był to wielki start. Byłam młodą mamą i trudno mi było wrócić do pracy na cały etat (w branży doradczej jest to dość skomplikowane)  i dlatego zadecydowałam się na założenie własnej firmy. Wydawało mi się, że będzie mi łatwiej - teraz z perspektywy czasu oceniam, że było nawet trudniej. Wysiłek się jednak opłacał, bo obecnie elastyczność pracy pozwala mi na spędzanie więcej czasu z moimi dziećmi. Takiego komfortu nie mają moje koleżanki pracujące na etacie w różnych firmach (mam obecnie już dwójkę dzieci).  Firma daje mi również ogromną niezależność, która jest nie do ocenienia.

Co było dla Pani największym zaskoczeniem/trudnością w momencie startu firmy?

Duża liczba pracy z dokumentami tzw. papierologia oraz konieczność odwiedzenia różnych urzędów. Jesteśmy spółką cywilną (jest trzech udziałowców) - spółka cywilna jest takim tworem, który jest trochę jak spółka, a trochę jak osoba fizyczna, co powoduje dużo trudności ze zrozumieniem kwestii księgowych i prawnych. Poza tym mam wrażenie, że nikt do końca nie rozumie tej hybrydy, jakim jest właśnie spółka cywilna. Na początku mieliśmy dużo wezwań do Urzędu Skarbowego, w sprawie błędnych formularzy - dzięki tym wizytom przestałam się obawiać Urzędów, gdyż Panie były zawsze bardzo miłe i wyrozumiałe. Tylko raz musiałyśmy zapłacić karę, ze złe wypełnienie obowiązków podatkowych - oczywiście wynikających z błędnego zrozumienia przepisów.

Czy polskie prawodawstwo ułatwia działanie ludziom przedsiębiorczym?

Kobietom na pewno nie jest łatwo. Jeśli jesteś przedsiębiorcą, to nie przysługuje ci ani urlop zdrowotny, ani urlop macierzyński. O ile przedsiębiorca raczej rzadko choruje, o tyle po urodzeniu dziecka każda matka chciałaby nim się opiekować przez jakiś czas sama. Kiedy jestem w domu nie mogę pracować - muszę zatrudnić osobę, która mnie zastąpi w pracy. Nie mam pomocy od Państwa/ZUS-u , a firma musi być prowadzona. Inaczej po urodzeniu dziecka nie miałabym do czego wracać. Teraz chyba się trochę to zmieniło, tyle, że ja raczej nie planuję kolejnego dziecka, więc pewnie z tego nie skorzystam….

Co uważa Pani za największy sukces zawodowy i największą porażkę?

Sukces - to, że firma funkcjonuje, rozwija się i zapewnia mi utrzymanie finansowe. To bardzo wiele dla mnie znaczy - decydując się na założenie firmy bardzo się bałam, że to się nie uda i że nikt potem nie będzie chciał mnie przyjąć do "normalnej" pracy. Poza tym bardzo chciałam (i wciąż chcę) coś w życiu zawodowym osiągnąć - sama rodzina mi akurat nie wystarcza.

Jakie problemy spotyka Pani w codziennej działalności biznesowej?

Przede wszystkim niewystarczająca wiara w siebie i w swoje działania. Wciąż wydaje mi się, że w porównaniu do mężczyzn kobiety znacznie mniej w siebie wierzą. Przynajmniej ze mną tak jest. Duża pewność siebie bardzo pomaga w kontaktach z klientami. Bardzo często ludzie pracujący w dużych korporacjach potrafią być bardzo niemili dla małych dostawców. Ponieważ słabo znam rzeczywistość korporacji od wewnątrz, trudno mi sobie poradzić z osobą mało przychylną lub wręcz arogancką. Na szczęście człowiek się ciągle uczy, więc jest coraz lepiej.
W codziennej działalności brakuje mi często wsparcia w postaci szkoleń i działań marketingowych. Na te rzeczy zawsze brakuje funduszy w małych firmach. Czasem również tęsknię za dobrym i mądrym szefem/szefową, która pokarze mi drogę i najlepsze rozwiązania w trudnej sytuacji. Niestety prowadząc własną działalność muszę się uczyć na swoich błędach i nie mam mentora w postaci zwierzchnika. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że szef/owa, który prowadzi, inspiruje i pozytywnie motywuje to duża rzadkość…

Czy czuje się Pani spełniona zawodowo, czy może stawia Pani przed sobą kolejne cele biznesowe?

Czuję, że udało mi się, że pewien cel został osiągnięty, że wiele sobie udowodniłam. Nie oznacza to jednak spoczęcia na laurach. Dostałyśmy dofinansowanie z UE do dużego, dwuletniego projektu.
Zależy nam na pozyskaniu zagranicznego partnera i rozwoju usług doradczych firmy.

Gdyby udało się Pani pozyskać finansowanie, w jakim kierunku rozwinęłaby Pani firmę?

Rozwój usług doradczych poprzez pozyskanie zagranicznego partnera i zdobycia doświadczeń za granicą. Rozwój wyjazdów warsztatowych dla rodziców i dzieci.

Co poradziłaby Pani kobietom, które dopiero rozpoczynają karierę w biznesie?

Nie wiem, wciąż bardziej słucham rad niż je daję.. W moim przypadku sprawdziła się konsekwencja i niezrażanie się porażkami.

Rozmawiała Anna Włudarczyk

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka