Polska nadal najatrakcyjniejsza w regionie

Polska obroniła pierwszą pozycję w zestawieniu najatrakcyjniejszych krajów lokowania inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej - wynika z 5. ankiety koniunkturalnej Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (AHK Polska). Kryzys wpłynął jednak wyraźnie na ocenę koniunktury w Polsce i innych krajach europejskich.

 

Widać to szczególnie w niższych niż w roku ubiegłym ocenach atrakcyjności inwestycyjnej krajów uwzględnionych w badaniu. Wzięto w nim pod uwagę kraje EŚW, jako otoczenie gospodarki Polski i wybrane gospodarki zachodnioeuropejskie (Austria, Francja) powiązane kapitałowo z Niemcami, a także dodatkowo Chiny –z racji wysokiej pozycji w rankingu lokalizacji inwestycji niemieckich na świecie. Niższe oceny atrakcyjności inwestycyjnej dotyczą zarówno Polski (-0,6 pkt. w porównaniu z ub.r.), jak i jej tradycyjnych rywali w regionie: Czech (-0,8 pkt.) i Słowacji (-1 pkt.). Najmniej w oczach przedsiębiorców ucierpiały Rumunia oraz Chiny (po -0,3 pkt.). W rankingu atrakcyjnych inwestycyjnie państw Chiny wyprzedziły przy tym Słowenię, Niemcy i Słowację.

Badanie przeprowadzono na przełomie lutego i marca 2010 r. Wzięło w nim udział 98 przedsiębiorców z kapitałem polskim i niemieckim, działających na rynku polskim.

Większość respondentów badania jest zadowolonych z podjętej kiedyś decyzji o ulokowaniu działalności w Polsce: 86% ankietowanych, podejmując jeszcze raz decyzję o lokalizacji inwestycji, ponownie wybrałaby kraj nad Wisłą (co oznacza wzrost o 4 pkt. proc. w porównaniu z ub. r.) Na Polskę ponownie nie zdecydowałoby się 9% badanych (o 1 pkt. proc. więcej niż rok temu). Jako alternatywy podali oni Białoruś, Rosję, Rumunię i Słowację.

Większe przesunięcia nastąpiły w ocenie ważności poszczególnych składowych determinujących atrakcyjność inwestycyjną w oczach inwestorów. Z miejsca pierwszego na czwarte spadły kwalifikacje pracowników (4,3 pkt. na 5 pkt. możliwych). W tym roku ankietowani za najważniejsze uznali: zaangażowanie i produktywność pracowników (po 4,5 pkt.) oraz członkostwo Polski w UE (4,4 pkt.). Pierwszą dziesiątkę czynników atrakcyjności inwestycyjnej dopełniają: terminowe płatności, dostępność wykwalifikowanej siły roboczej oraz stabilność prawa, popyt wewnętrzny, koszty pracy i jakość szkolnictwa wyższego.

Mniejsze zmiany miały miejsce w szczegółowej ocenie czynników atrakcyjności inwestycyjnej Polski. Tradycyjnie i z dużą przewagą, pierwsze miejsce zajęło członkostwo w UE (4,1 pkt.), przed kwalifikacjami pracowników (3,7 pkt.), ich zaangażowaniem w pracę (3,6 pkt.) oraz produktywnością (3,5 pkt.). Bardzo dobrze oceniono także dostępność lokalnych poddostawców (piąte miejsce, 3,5 pkt.) oraz jakość ich usług (szóste miejsce, 3,4 pkt.).

Podobnie jak w latach ubiegłych, wizerunek Polski „psują”: infrastruktura publiczna (24. miejsce, 2,4 pkt.), efektywność administracji publicznej (23. miejsce, 2,5 pkt.), system i administracja podatkowa (22. miejsce, 2,5 pkt.), elastyczność prawa pracy (21. miejsce, 2,7 pkt.) oraz obciążenia podatkowe (20. miejsce, 2,7 pkt.). Należy jednak podkreślić, że oceny wszystkich tych czynników (aczkolwiek jedynie nieznacznie) wzrosły w porównaniu z ub. r. Zdaniem przedsiębiorców, pozostaje jednak wiele do zrobienia. Według ankietowanych, najważniejszymi kwestiami wymagającymi naprawy są: liberalizacja i stabilizacja prawa gospodarczego oraz zwiększenie efektywności administracji publicznej (29 wskazań), reforma podatkowa i zmniejszenie kosztów pracy (23) oraz rozbudowa infrastruktury (20).

W porównaniu z ub. r., znacznie poprawiła się ocena aktualnej sytuacji gospodarczej kraju. 31% ankietowanych oceniło ją jako dobrą, rok wcześniej – zaledwie 8%. Ponad połowa respondentów wierzy w dalszą poprawę sytuacji w 2010 r. Podobny odsetek pozytywnie ocenia również sytuację swojej branży i przedsiębiorstwa oraz szanse na rozwój w bieżącym roku. Z drugiej strony, 46% ankietowanych odnotowało w ub. r. spadek obrotów, 44% malejące zyski. 47% ma jednak nadzieję na odwrócenie tego trendu w 2010 r., w przypadku obrotów we wzrost wierzy nawet 60%. Optymizm widać też w planach dotyczących zatrudnienia pracowników oraz wydatków inwestycyjnych firm. Jedynie ok. 10% respondentów uważa, że obie te kategorie zmniejszą się.

Stanowczo bardziej zachowawczo wyglądają za to prognozy eksportowe. Jedynie 24% ankietowanych uważa, że ich globalny eksport wzrośnie w 2010 r., 20% przewiduje przy tym wzrost zamówień z Niemiec. Spadku wartości eksportu ogółem oczekuje 8% firm, zaś 14% przewiduje mniejszy eksport do Niemiec.

Kryzys wiarygodności strefy euro w związku z sytuacją w Grecji, widać w ocenie wystawianej wspólnotowej walucie: odsetek zwolenników przyjęcia euro w Polsce spadł wyraźnie z 89% w 2009 r. do 79% w 2010 r. Ponadto, o ile dotychczas ankietowani uważali, że nastąpi to w 2013 r., w tym roku podali jako najbardziej prawdopodobny 2015 r.

Polsko-Niemiecka Izba Przemysłowo-Handlowa (AHK Polska)

 

Dodaj komentarz

Oblicz kod z obrazka